O mnie

Andrzej Martynkin - znany dziennikarz sportowy tak opowiada o karierze sportowej Maćka Stańco: W 1976 roku podczas finałów Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży w Szczyrku, zaledwie 12-letni Maciek Stańco stał się bohaterem tej imprezy. Widać było, że ma "iskrę bożą" Nie wygrał! Upadł na przedostatniej bramce, gdy od zwycięstwa dzieliło go kilkanaście metrów. Płakał ze złości. Jego zdjęcie znalazło się na okładce tygodnika "Sportowiec".

Wkrótce należał do najlepszych. Startował w Narciarskim Pucharze Świata, siedmiokrotnie stawał na podium zdobywając tytuł Wicemistrza Polski juniorów i seniorów. Kiedy był o krok od spełnienia wszystkich narciarskich marzeń Maciek zakochał się i porzucił narty . Jego miłość od tej pory nazywała się Motocross! Andrzej Martynkin opowiada dalej: Maciek okazał się niezwykłym "motocrossowym" talentem! Ustanowił swoisty i trudny do pobicia rekord: szesnaście zwycięstw z rzędu w crossach zaliczanych do Mistrzostw Polski. W 1985 roku podczas zawodów "Cross Narodów" - drużynowych Mistrzostw Świata, uzyskał kolejno 9-11 i 12 miejsce. Żaden z polskich zawodników ani wcześniej ani później nie uzyskał tak wysokiej pozycji. Maciek zdobywa trzy tytuły Mistrza Polski w motocrossach oraz jeden w Rajdach Enduro. W 1986 roku Maciek postanawia zmienić klimat. Mając kilkadziesiąt dolarów w kieszeni wyjeżdża do Kanady. Marzy mu się międzynarodowa kariera i prawdziwe pieniądze.

Dowiedz się więcej